Film - newsy

Wybierz

"Szalenie seksowna a równocześnie niewinna" - Krystyna Janda o Joannie Kulig, aktorce filmu "Sponsoring"

Wybierz: Premiery kinowe, Wywiady

„Jest taką zmysłową aktorką. Szalenie seksowną na ekranie, a równocześnie bardzo niewinną. Nie było od dawna kogoś takiego” – tak o Joannie Kulig opowiada Krystyna Janda, jedna z najwybitniejszych aktorek w historii polskiej kinematografii. Obie panie spotkały się na planie filmu „Sponsoring”, który w naszych kinach zagości już 17 lutego.


W obrazie Szumowskiej Janda wcieliła się w filmową matkę Kulig, która odkrywa, że studiująca w Francji córka uprawia sponsoring. "To kobiety bardzo sobie bliskie o podobnym losie, lękach i wątpliwościach, żyjące w świecie mężczyzn, którym trzeba się w jakiś sposób poddać. Rozumie to jedna i druga, tylko że jedna czerpie z tego korzyści, a druga uważa, że tak ma być."

To nie pierwsze spotkanie obu aktorek. W przeszłości występowały wspólnie w spektaklu "Wassa Żeleznowa" Maksyma Gorkiego. Ten teatralny epizod zapisał się w pamięci Kulig jako prawdziwe "zderzenie czołowe" dwóch podobnych osobowości, obfitujące w ciągłe potyczki wynikające z szybkiego emocjonalnego reagowania obu stron. "Byłyśmy jak dwie wojny" - żartuje młoda gwiazda "Sponsoringu". Tym większe było jej zdziwienie, gdy ponowne spotkanie z Jandą odbyło się w aurze wzajemnej życzliwości. "Było bardzo spokojnie. (…) Być może teatr pozwolił się nam dotrzeć."

W filmie, który zachwycił krytyków we Francji i znalazł dystrybutorów w ponad 30 krajach na całym świecie, reżyserka Małgorzata Szumowska wnika w fascynujący świat młodych call girls, ukazując czego pragną kobiety i o czym marzą mężczyźni, a boją się powiedzieć. Joanna Kulig i Krystyna Janda wystąpiły u boku laureatki Oscara i Cezara Juliette Binoche. Międzynarodową ekipę aktorską uzupełniają Andrzej Chyra, Anais Demoustier oraz Louis-Do Le Lencquesaing. "Sponsoring" zagości w naszych kinach 17 lutego, a już jutro otworzy prestiżową Panoramę Special 62. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie.

Wywiad można obejrzeć na kanale KINO ŚWIAT, na Youtube:
http://www.youtube.com/watch?v=38S_ZervNOA

data ostatniej modyfikacji: 2012-02-09 15:45:23
Komentarze
Nowe unikalne dzieło Roberto Rodrigueza "Grindhouse vol.2. Planet Terror"projektu zrealizowanego wspólnie z Quentinem Tarantino - eksplozja, jaką może wywołać tylko mieszanka "Kill Bill" i "Sin City"! Małżeństwo lekarzy, William i Dakota Block (Josh Brolin i Marley Shelton) są świadkami pustoszącej ich miasteczko niepokojącej choroby. Jej objawami są gangrenowate zmiany ciała i podejrzanie puste spojrzenie w oczach ofiar…
Film 4 miesiące, 3 tygodnie i 2 dni, 38-letniego rumuńskiego reżysera Cristiana Mungiu, stał się najważniejszym wydarzeniem artystycznym tegorocznego festiwalu w Cannes. Wyróżniony najbardziej prestiżową nagrodą festiwalu - Złotą Palmą oraz nagrodą FIPRESCI wzbudził zachwyt nie tylko jury, ale również publiczności i dziennikarzy. Reżyser odbierając nagrodę powiedział: To wszystko wydaje mi się bajką. Rok temu nie mieliśmy nawet pomysłu na ten projekt, sześć miesięcy temu nie mieliśmy pieniędzy, aby go zrealizować, w końcu marzyliśmy, aby znaleźć się w którymkolwiek konkursie w Cannes.
Zbuntowana nastolatka, Rachel (Lindsay Lohan) krzyczy, przeklina, pije, bez ogródek wyraża swoje opinie i ogólnie kompletnie wymyka się spod kontroli. A ostatni wypadek samochodowy jest kroplą, która przelewa czarę goryczy. Doprowadzona do ostateczności matka, Lilly (Felicity Huffman) postanawia zabrać impulsywną i nieokiełznaną córkę tam, gdzie przysięgła sobie nigdy nie wracać… do domu swojej matki w Idaho.
Nowe unikalne dzieło Roberto Rodrigueza "Grindhouse vol.2. Planet Terror"projektu zrealizowanego wspólnie z Quentinem Tarantino - eksplozja, jaką może wywołać tylko mieszanka "Kill Bill" i "Sin City"! Małżeństwo lekarzy, William i Dakota Block (Josh Brolin i Marley Shelton) są świadkami pustoszącej ich miasteczko niepokojącej choroby. Jej objawami są gangrenowate zmiany ciała i podejrzanie puste spojrzenie w oczach ofiar…
Od setek lat (pierwsze indyjskie teksty na ten temat pochodzą z XI wieku) kobiety twierdzą, że górna, przednia cześć pochwy nabrzmiewa przy podnieceniu seksualnym, a stymulowanie tego miejsca może doprowadzić do orgazmu - choć zjawisko to nie zostało wyjaśnione pod względem anatomicznym.
Seksowna, lecz niekoniecznie bystra. Wierny, ale niepociągający. Spełniony i inteligentny. Single z psami na smyczy muszą mieć się na baczności. Potencjalni partnerzy oceniają nie tylko ich samych, ale również rasę towarzyszącego im psa.
Czy wiesz, że według badań przeprowadzonych przez portal C-Date.pl, aż 1/3 ankietowanych uprawiała seks z kolegą lub koleżanką zza biurka?

- jedyna niepubliczna szkoła filmowa, fotograficzna, projektowa i kulturoznawcza w regionie łódzkim, a także w Polsce, o randze uczelni artystycznej wydająca dyplom ukończenia studiów z tytułem magistra sztuki.
wssip.edu.pl

1.jpg
W sumie w „Ministrze” najbardziej podobało mi się przeciwstawienie bezustannego rozgadania polityków z milczeniem bezrobotnych (którzy w dodatku w przeciwieństwie do polityków w ogóle nie potrafią ustawić się do zdjęcia). Bywa też odwrotnie – minister cichutko duma z obowiązku nad zwłokami z wypadku, a obok ktoś, kto właśnie kogoś stracił, krzyczy z rozpaczy.


Więcej...

1.jpg
Ale sama fabuła pozostawia już trochę do życzenia, bo też film Heitora Dhalii jest podobny do tysięcy już chyba podobnych mu filmów sensacyjnych. Powiela szablony, powtarza schematy, robiąc to niestety w tak beznamiętny sposób, że trudno jest się zaangażować na dobre, a tym bardziej przejąć.

Więcej...

1.jpg
Ale w gruncie rzeczy, z innych filmów wiadomo, że całość zależeć będzie od jednostki, a w tym wypadku jednostek. Będzie więc nasz bumelant, przechodzący w związku z inwazją (czy ktoś miał wątpliwości?) swoiste katharsis. Będzie weteran wojenny, pozbawiony na służbie nóg, który będzie musiał zrozumieć, że to nie od nóg zależy jego efektywność.

Więcej...

1.jpg

Kto kłamie, kto mówi prawdę, kto jest zły, a kto dobry – przez większość tego filmu można gryźć paznokcie z nerwów zadając sobie te pytania; niestety nie zawsze jest to komplement. Ponieważ oglądamy sporo filmów, przede wszystkim musimy męczyć się z pytaniem – kto nie żyje?

Więcej...

1.jpg
Lepiej więc patrzeć na film jako samodzielny byt. To jednak niewiele pomaga – ogląda się go naprawdę ciężko. Bardzo dużo tu okrucieństwa, bicia dzieci, zabijania i dręczenia zwierząt. Mówi się niewiele i raczej nic przyjemnego. Zdjęcia do filmu zdobyły kilka prestiżowych nagród, ale nie pomagają w odbiorze – przeważnie oglądamy albo zbliżenia wywołujące poczucie klaustrofobii, albo szerokie plany z zagubionymi ludzkimi sylwetkami.

Więcej...

1.jpg
Gdzie, a jakże, nie zabraknie pięknej księżniczki, chętnej do obdarzenia swoimi wdziękami każdego, kto tylko wyzwoli ją z konieczności poddania się reżimowi najeźdźcy i wymuszonemu małżeństwu. Brzmi znajomo? Oglądaliśmy już takie motywy po wielokroć, zawsze takie same, czasami tylko opakowane w mniej efektowną wizualnie otoczkę.

Więcej...

1.jpg
Nie ma w tym filmie słabego ogniwa. Potencjałem jest już na starcie sama fabuła, stwarzająca okazję do opowiedzenia historii dla każdego, historii z przesłaniem, serwowanym jednak subtelnie, prawie niezauważenie. Wielkie brawa dla Camerona Crowa za napisanie (wraz z Aline Brosh McKenną) historii prostej, uniwersalnej, poruszającej problemy każdego człowieka.


Więcej...

1.jpg
Ale sama gonitwa jest zupełnie pozbawiona jakichkolwiek emocji. Nie ma ich pomiędzy bohaterami, którzy nawet jeśli się starają, nie są w stanie wykrzesać z siebie wzajemnego zauroczenia, o filmowej chemii już nie mówiąc. Lepszy jest bezapelacyjnie Jason O’Mara, który góruje nad Heigl warsztatem.


Więcej...

1.jpg
To jeden z tych filmów, gdzie cały czas czuć, że zaraz, może już za sekundę, może za dwie coś się zdarzy, a wszystko osiągnięte jest minimalnymi, ale jakże potężnym środkami emocjonalnymi. Jak miło jest zobaczyć film miejscami naprawdę przerażający, gdzie nikt nie biega z siekierami, gdzie nie leje się krew, a po podłodze nie walają się flaki.

Więcej...

1.jpg
Film rozgrywany jest raczej obrazem niż dialogami. Spojrzenia, gesty – samo życie, nasycone czymś ważnym i jednocześnie całkowicie ulotnym. Główna bohaterka jest śliczna, pełna życia, emocje co chwilę zmieniają jej twarz jak światło powierzchnię wody. Nie ma tu psychoanalizy, ale jest wiele uczuć.

Więcej...

1.jpg
Są w tym filmie przeszkody, trudności, kłopoty. Jakiego by jednak nie były kalibru, zostają pokonane. Zamach na życie, porzucenie, zaginięcie na wojnie, sabotaż – to kłopoty, które znajdują rozwiązanie szybciej niż znika kropla wody rozlana na pustyni. Dlatego spokojnie można się wybrać na seans z wrażliwymi dziećmi, lękliwą kuzynką i chorującą na serce babcią.


Więcej...

1.jpg
To im nie będzie przeszkadzać ruchoma kamera, zaburzająca całe widzenie, tak samo jak nie będą im przeszkadzać kloaczne żarty. Całkowicie pozbawione humoru, robione przez kalkę. Są po prostu do bólu oklepane, obrzydliwe, okropne, takie które nie rozśmieszą nikogo powyżej 15 roku życia. Wszystko sprowadza się oczywiście do seksu, nadmiernego picia, ekshibicjonizmu i narkotyków.

Więcej...

4.jpg
Ale sensu i niestety scenariusza jest w tym filmie niewiele. Ma być efektownie, głośno, krwawo, najlepiej bardzo krwawo a główna bohaterka ma wyglądać pięknie. Beckinsale nie musi specjalnie się wysilać mimiką twarzy, tak samo jak grać nie muszą specjalnie inni aktorzy.


Więcej...

1.jpg
Okropne jest w nim absolutnie wszystko. Scenariusz, będący marnym zlepkiem scen znanych z innych sensacyjnych filmów. Aktorstwo, bo nawet bardzo dobrzy aktorzy nie są w stanie wykrzesać z tej scenariuszowej szmiry nawet kawałka pozytywu. I chyba nawet im się nie chce.


Więcej...

1.jpg
Od strony wizualnej trudno jest temu filmowi cokolwiek zarzucić, bo to bez wątpienia zrobione z rozmachem widowisko dla oka. Doskonale pokazany jest kontrast wsi i przepełnionej przepychem stolicy. Wrażenie podkreśla bardzo dobra, trochę karykaturalna (w pozytywnym sensie tego słowa) charakteryzacja niektórych bohaterów.

Więcej...

1.jpg
Ile to już nastolatków/studentów zginęło w tych lasach i domkach, gdzie nie ma zasięgu telefonicznego, których nie łapie GPS,  w głuszach w których wałęsają się potwory? Młodzi zjadani byli przez zombie, piranie, duchy, wampiry lub – jeśli mieli szczęście – zaledwie przez zwyczajnych, owładniętych żądzą krwi morderców.


Więcej...

 
 Studenci w Polsce      Patronaty medialne      O nas - reklama      Kontakt      Zaloguj się